Window-Eyes przechodzi do historii

Firma GW-Micro, która od pewnego czasu jest częścią konsorcjum VFO, poinformowała na swoich stronach o zaprzestaniu rozwoju, tzn. dalszych prac nad czytnikiem ekranu Window-Eyes. Posiadacze najnowszych wersji Window-Eyes, począwszy od wersji 9.0, do końca tego roku mogą otrzymać za darmo najnowszą wersję programu JAWS for Windows, czyli JAWS 18. Nie dzieje się to automatycznie. By otrzymać JAWSa, należy się skontaktować z firmą E.C.E.
Trudno mi w tej chwili powiedzieć, jak dokładnie będzie przebiegać proces migracji, w jaki sposób ujednolicony zostanie proces licencjonowania i jak realizowane będą aktywacje starszych wersji programu. Wszystko okaże się pewnie za jakiś czas. Z pewnością wszelkie istotne informacje znajdą sięn a stronie polskiego dystrybutora – E.C.E.
Przytaczam w całości informację, jaką można znaleźć na stronach E.C.E oraz za zgodą Kamila Żaka, rozsądną wypowiedź, jaką zamieścił na liście dyskusyjnej Typhlos..

E.C.E. o dalszych losach Window-Eyes

Szanowni Państwo,
W związku z dynamicznie zmieniającym się rynkiem oprogramowania firmy wytwarzające programy odczytu ekranu muszą coraz więcej energii i środków przeznaczać na pogoń za błyskawicznie następującymi zmianami, tak aby je możliwie najszerzej i najlepiej wspierać. Powoduje to konieczność konsolidacji sił i środków. Dlatego też w ostatnich czasach obserwujemy duże zmiany na rynku producentów oprogramowania wspierającego osoby niewidome i słabowidzące. W 2014 roku firma GWMicro połączyła się z firmą AiSquared oznajmiając połączenie sił między innymi w celu utworzenia nowego produktu – ZoomText Fusion – łączącego cechy jednego z najlepszych programów powiększających z profesjonalnym programem odczytu ekranu. W 2016 roku aby lepiej wspierać rynek osób niepełnosprawnych firmy AiSquared and VFO połączyły się tworząc konsorcjum składające się z trzech firm FreedomScientific, Optelec i AiSquared. Dzięki temu jeszcze większe siły mogą być użyte w celu rozwoju oprogramowania specjalistycznego tak aby jak najlepiej mogło ono spełniać oczekiwania osób niepełnosprawnych.
Po wielomiesięcznych rozważaniach nad przyszłością rynku i rozwojem produktów, konsorcjum VFO podjęło decyzję o skupieniu sił nad rozwojem tylko jednego programu odczytu ekranu. Łącząc w nim wcześniej zgromadzone doświadczenia zapewni jednocześnie użytkownikom drugiego produktu jak najlepszą pomoc. Taka decyzja daje największe szanse najefektywniejszego rozwoju i najszerszego wsparcia dla osób niepełnosprawnych.
Tak więc wszystkie siły zespołów wchodzących w skład konsorcjum VFO będą skierowane na rozwój programu Jaws. Program Window-Eyes będzie nadal wspierany ale nie będą już opracowywane jego nowe wersje. Może to powodować, że niektóre pojawiające się problemy nie będą mogły być rozwiązane. Jednak wszyscy jego dotychczasowi użytkownicy nie zostaną pozostawieni bez pomocy. Firma VFO przygotowała szeroki plan wsparcia dla wszystkich użytkowników programu Window-Eyes.
I tak, każdy użytkownik wersji 9.0 lub nowszej, jeśli tylko do końca bieżącego roku wyrazi taką chęć, bezpłatnie otrzyma najnowszą 18 wersję programu Jaws. Niezależnie od tego będzie nadal mógł korzystać z programu, który posiada. Wszyscy posiadający punkty SMA mogą je wykorzystać do aktualizacji programu przy czym aktualizacje powyżej wersji 9.5.4 będą dotyczyć aktualizacji Jaws 18.
Firma E.C.E. dołoży wszelkich starań aby udzielić pomocy przy przejściu z programu Window-Eyes do Jaws.

Refleksje Kamila Żaka na temat końca rozwoju Window-Eyes

Używałem obu czytników ekranu, to znaczy, nadal używam obu płatnych, mam i jawsa i window-eyes’a w najnowszych wersjach. Też jestem zatwardziałym “jaws’owcem”, ale uważam koniec w-e za stratę. Window-eyes to czytnik niewymagający dużej wiedzy, żeby pracować z najpopularniejszymi programami od samego początku korzystania z komputera. Jest to jednak czytnik ekranu o sporo mniejszych możliwościach niż jaws. Do wersji 6.1 czyli ostatniej wersji nieużywającej skryptów/dodatków jak je później nazwano był to bardzo dobry screenreader dla wszystkich tych, którzy nie mieli czasu, nie mogli lub nie chcieli bawić się w zaawansowaną konfigurację programu do swoich potrzeb.
Konfiguracja domyślna wystarczała znakomitej większości użytkowników. Skrypty od wersji 7.02, od której i ja zostałem użytkownikiem tego czytnika,
od 2008 r. zaczęły niszczyć ten program i stały się jego
kamieniem u szyi, skutecznie ściągając go na dno. Otwartość ma tak samo wiele zalet jak zamkniętość, ale od czasu, gdy zaczęto implementować nowe funkcje programu jako dodatki, straciło to dla mnie sens. Mnustwo crashów, częste aktualizacje rozwiązujące jedne problemy, ale tworzące inne,
choćby dodatek ulepszenia outlooka.
A co z użytkownikami, którzy ze względów bezpieczeństwa musieli/potrzebowali wyłączyć całkiem dodatki? Mogło tak być na przykład w firmach, w sieciach o wysokiej restrykcyjności zabezpieczeń itp. Inni, bardziej zaawansowani też mogli świadomie używać w-e tylko takiego, jaki on jest bez dodatkowych skryptów, tym czasem dostali wybór albo będziecie mieć włączone dodatki albo
stracicie nowe udogodnienia ogłoszone jako nowościw kolejnych wersjach i podwersjach w-e 7, 8 i 9, jak kreator startowy, głos lektora, ulepszenia nawigacji… i tak dalej, a przecież zapłacone było u wielu z tych osób SMA
jak u mnie. Zwyczajnie nie mogłem używać programu tak jak chciałem, bo skrypty rozwaliły to, czym w-e wygrywał mniej wymagających użytkowników, czyli stabilność pracy.
Wygrał po prostu lepszy. Muszę jednak oddać sprawiedliwość bywały sytuacje, aplikacje, gdzie w-e czytał coś tam, gdzie jaws nie czytał nic i odwrotnie.
Uzupełnia to nvda, który radził sobie coraz częściej tam, gdzie 2 płatne czytniki nie dają rady. Mimo wad najnowszych wersji tego programu uważam to za dużą stratę dla rozwoju jaws’a zwłaszcza, mniej nvda, bo darmowy czytnik
ma jeszcze sporo do nadrobienia i jeśli nic nie zakłuci jego rozwoju, będzie jeszcze ciekawie w przyszłości.

Napisz odpowiedź