Podsumowanie 2015 r. System Android

Dla niewidomych użytkowników urządzeń z androidem, to był dobry rok. Choć system Google Android nie jest aż tak ujednolicony, jak IOS, a co za tym idzie na różnych urządzeniach może działać nieco inaczej, to z roku na rok wzrasta jego stabilność i spektrum możliwych do zastosowania rozwiązań w zakresie dostępności. Ponadto też firma Samsung z roku na rok poprawia dostępność swoich urządzeń, a przede wszystkim nowo promowanych smartfonów.

Samsung Galaxy S6 i nowy TalkBack

W lutym 2015 r. został zaprezentowany, a potem szybko wprowadzony na rynek, najnowszy model – telefonu firmy Samsung – galaxy S6 pod kilkoma względami stał się bardzo podobny do IPhone’a, choćby z uwagi na brak wymiennego akumulatora oraz slotu kart MicroSD. Zyskał bardzo pozytywne recenzje, a co dla nas ważne, dostępność rozwiązań udźwiękawiających i powiększających, ale również skierowanych do innych niepełnosprawności, uległa znaczącej poprawie.

Samsung zaoferował w swoim telefonie Galaxy S6, zmodyfikowaną wersję TalkBacka, nazwaną po prostu Galaxy TalkBack. Zyskał on nowe gesty, bardzo podobne do tych, które można znaleźć w systemie IOS. Tym samym cała obsługa telefonu stała się zbliżona do obsługi IPhone’a i IPada. Bardzo ciekawie rozwiązano możliwość zaznaczania tekstu, przy pomocy gestów wykonywanych dwoma palcami. Potem, choć koncepcyjnie nieco inaczej, dosyć podobny pomysł zaimplementowany został w nowej wersji konkurencyjnego systemu ios i czytnika ekranu VoiceOver. W końcu można bez problemu włączać i włączać TalkBack, wykorzystując do tego potrójne wciśnięcie przycisku Home, tak jak w urządzeniach z IOS. Dzięki istnieniu konta Samsung, którego utworzenie jest proponowane przy pierwszym uruchomieniu telefonu, można zapamiętać w chmurze ustawienia całego telefonu, w tym opcji związanych z dostępnością. Szkoda, że wciąż konfiguracja opcji ułatwień dostępu nie jest tak oczywista. Choć TalkBack jest już wbudowany na stałe, to zależnie od modelu, telefon odzywa się po angielsku i do działania po polsku wymaga pobrania opolskiego głosu oraz aktywacji odpowiednich opcji. Wszystko, choć bardziej czytelnie rozmieszczone, jest moim zdaniem jeszcze nie do końca oczywiste, jeśli ktoś nie miał wcześniej do czynienia z systemem Android. Bardzo jednak dobrze, że Samsung już chyba na dobre włączył funkcję dostępności do nowo projektowanych urządzeń.

Nowy TalkBack

Przede wszystkim został wypuszczony na licencji Opensource, co być może przyczyni się do przyspieszenia jego rozwoju. Do tego w końcu pozwala na chwilowe wstrzymywanie pracy screenreadera, za pomocą klawiszy głośności. Również za ich pomocą można w łatwiejszy, niż do tej pory sposób, nawigować po tekście i zmieniać wartości pewnych suwaków. Ponadto możliwe stało się konfigurowanie (modyfikacja i zmiana) wszystkich gestów TalkBacka i skrótów klawiszowych standardowej klawiatury. W kolejnej wersji pojawiła się w końcu możliwość etykietowania przycisków graficznych.

ShinePlus

Ten, kto używa już od dłuższego czasu telefonu opartego o system Android, może pamiętać, że kiedyś istniały, prócz TalkBacka, inne screenreadery, będące dla niego swego rodzaju poszerzeniem możliwości, albo pozwalające na wykonanie tej samej czynności w nieco inny sposób i z czasem wszystkie one przestały się rozwijać. Tak było aż do połowy ubiegłego roku, kiedy to narynku pojawił się nagle koreański program ShinePlus. Działa on różnie na rozmaitych urządzeniach, ale zasadniczo opinie na jego temat są raczej pozytywne. Program chwilami jest szybszy od TalkBacka i oferuje szereg specjalnych funkcji, których on nie posiada. Zwrócę tylko uwagę na: możliwość łatwiejszego dostępu do informacji w pasku powiadomień i na ekranie blokady, szereg gestów wykonujących rozmaite zadania screenreadera, albo dających dostęp do pewnych funkcji systemu, możliwość uruchomienia dyktowania za pomocą stałego gestu (trochę podobnie jak w IOS), dostęp do dotykowej klawiatury numerycznej z możliwością definiowania swoich skrótów i w ogóle pełną obsługę telefonów z klawiaturami. Program ma poza tym wiele innych opcji.

Od pewnego czasu występuje też w języku polskim, co jest zasługą Pawła Masarczyka.

Telefon z klawiaturą – LG Wine Smart

We wrześniu 2015 r. firma LG wprowadziła na polski rynek telefon z klapką, klawiaturą i najnowszą wersją Androida, nazwany Wine Smart. Przyzwyczailiśmy się już, że telefony z fizyczną klawiaturą, a co dopiero jeszcze z klapką, przeszły do historii, ale okazuje się, że szczególnie głównie na rynku. azjatyckim wciąż jest na nie nie tak małe zapotrzebowanie. Pojawienie się LG Wine Smart może się okazać szczególnie interesujące dla tych osób niewidomych i słabowidzących, dla których telefon z ekranem dotykowym jest albo zbyt trudny, albo niepotrzebny, albo pożądany jako drugi – dodatkowy telefon. Nie jest on zbyt szybki, posiada tylko 1 GB pamięci RAM, 4 GB pamięci wbudowanej, ale za to najnowszy system Android 5.1.Kluczową jego cechą jest wspomniana klawiatura., która wygląda jak ta z Nokii, 3 X 4 klawisze numeryczne, czyli kilkanaście klawiszy, których sekwencyjne naciskanie to raz cyfra, raz litera. Pamiętamy to dobrze ze starych telefonów. Małe klawisze QWERTY sprawiały części osób niemałą trudność. Miło więc, że LG powróciło do lubianej klawiatury dawnego typu. Co więcej, posiada ona dodatkowo jojstick, klawisz Wstecz, klawisze czerwonej i zielonej słuchawki oraz 5 klawiszy funkcyjnych służących m.in. do włączenia Wiadomości, Kontaktów, Aparatu itp.

Niestety telefon ma kilka minusów. Są nimi: beznadziejny aparat fotograficzny 3 MPX, mało pamięci RAM i na dane.

Pomimo to okazuje się, że taki telefon może działać całkiem sprawnie, pod warunkiem, że nie używamy zbyt wielu aplikacji. Do dzwonienia, pisania SMS, podstawowej nawigacji, wystarczy w zupełności i na pewno działa podobnie, albo nawet lepiej od dawnych Nokii z Talksem, albo Mobile Speakiem. Co więcej, dzięki programowi ShinePlus, można prawie całkowicie obsłużyć ten telefon przy pomocy klawiatury.

Smart Vision, czyli specjalny smartfon dla niewidomych

Francuska firma Kapsys wymyśliła oraz wprowadziła na rynek smartfon zaprojektowany dla niewidomych lub słabowidzących użytkowników. charakteryzujący się unikatowym, hybrydowym interfejsem, dzięki któremu sterowanie telefonem może się odbywać na trzy sposoby: przy pomocy ekranu dotykowego, zintegrowanej klawiatury lub przy pomocy poleceń głosowych. Sposób korzystania z telefonu zależy więc wyłącznie od preferencji użytkownika. W celu ułatwienia sterowania głównymi funkcjami urządzenia w SmartVision wprowadzono zestaw predefiniowanych, prostych gestów. W przypadku sterowania urządzeniem przy pomocy głosu telefon korzysta z modułu rozpoznawania mowy, ułatwiającego obsługę telefonu.. Telefon jest drogi (ponad 2 tys. Zł w wersji podstawowej) i działa niestety na starej wersji 4.0 systemu Android. Sam telefon ma zawierać w sobie mniej lub bardziej specjalistyczne różne aplikacje,: OCR, Czytnik książek DAISY, Czytnik znaczników opartych na NFC, nawigację pieszą z ponoć dobrymi mapami, i wiele więcej. Trudno powiedzieć, żeby wszystkie te propozycje były jakoś innowacyjne, jednakże ich potencjał może tkwić właśnie w prostocie obsługi i stabilności całego ekosystemu, podobnie jak to ma miejsce w przypadku brajlowskich notatników. Przedsięwzięcie ryzykowne, ale nie do niezrealizowania. Na te chwilę nikt z znanych mi ekspertów nie testował jeszcze tego urządzenia.

Telefonem smart Vision zainteresowała się firma Altix, jednak mimo szumnych zapowiedzi około połowy minionego roku, już w grudniu telefonu nie można było zobaczyć na wystawie Reha, zaś przedstawicieleAltixu wymijająco i niejednoznacznie, wypowiadali się, kiedy i czy na pewno telefon zaistnieje na dobre w Polsce. Wiem, że został spolszczony.

Smart Vision to kolejny po LG Wine Smart telefon z klawiaturą. O ile LG Wine to telefon powszechnie dostępny, o tyle Smart Vision, za sprawą zainstalowanego specjalistycznego oprogramowania, jest rozwiązaniem drogim i raczej zamkniętym. Trudno więc powiedzieć, czy i na ile aktualizacji oprogramowania, zdecyduje się jego producent i czy w ogóle telefon zagości na dobre w Polsce.. A niestety Android 4.0 to już bardzo stary system.

Aplikacje specjalistyczne

To był dobry rok dla niewidomych użytkowników Androida jeszcze z jednego powodu. Popularne wyspecjalizowane aplikacje ułatwiające życie i używane wcześniej przez użytkowników IPhone’ów, zagościły w końcu w systemie Android. Mam tu na myśli czytnik książek Voice Dream Reader, program do fotografowania i rozpoznawania tekstu KNFB Reader oraz pakiet Seeing Assistant służący m.in. do nawigacji satelitarnej. Reakcje użytkowników na ich pojawienie się w sklepie Google Play były oczywiście entuzjastyczne, chociaż oczekiwania wobec tych programów były chyba większe, niż zastana potem rzeczywistość.

Voice Dream Reader okazał się pozbawiony niektórych funkcji znanych z odpowiednika dla IPhone’a i IPada, a do tego na niektórych telefonach nie działa stabilnie. KNFB Reader działa zalerżnie od parametrów aparatu fotograficznego określonego smartfonu, także będzie raczej dobrze działać jedynie z tzw. Flagowcami. Niestety wersja Demo umożliwiająca zrobienie tylko 25 zdjęć, to zbyt mało, by niewprawny użytkownik sprawdził i ewentualnie zdecydował się na zakup programu. Cena około 370 zł. Też nie zachęca, choć trzeba przyznać, że stosunkowo często Producent okresowo obniża jego cenę. O programach firmy Transition Technologies, czyli Seeing Assistant Move i Home, nie wiele wiadomo, gdyż pojawiły się na bardzo niedawno. Trzeba przyznać, że po początkowym sceptycyzmie testerów tego pierwszego, kiedy okazało się, że Seeing Assistant Move ma nieadekwatny interfejs, Twórcy dostosowali program do wymagań Androida i TalkBacka, a do tego zaopatrzyli go w kilka wcześniej nieobecnych funkcji, takich jak choćby obsługa OpenStreetMaps. Seeing Assistant Home również jest chwalony, chociażby za bardzo dobrą lupę. Ponadto rozwinęło się kilka mniejszych aplikacji pomagających wo rientacji przestrzennej, powstały też nowe dotykowe klawiatury, recordery i inne narzędzia, których autorzy biorą pod uwagę sugestie użytkowników TalkBacka oraz wytyczne dostępności. To bardzo dobry prognostyk, choć niestety stosunkowo często, gdy program już dojrzeje, nowe wersje i poprawki zauważonych błędów, nie są już tak ochoczo wdrażane, a o dostępności też czasem się zapomina. Oby takich sytuacji było jak najmniej.

Android TV

Kilka lat temu znaczne poruszenie pośród osób z wadami wzroku, wywołała informacja o wybranych modelach telewizorów Panasonic z przewodnikiem głosowym. Istotnie, niektóre modele zyskały tę funkcję, ale są one mimo wszystko dosyć drogie. Okazuje się, że to nie jedyna możliwość mniej lub bardziej pełnego udźwiękowienia telewizora. W końcu pojawiły się urządzenia działające w oparciu o tzw. Android TV, czyli zmodyfikowaną wersję systemu Android, specjalnie na potrzeby telewizora. Z pobieżnych testów wynika, że system, jeśli nie pozbawiono go opcji dostępności, może działać całkiem nie najgorzej i oferować dostęp do aplikacji oraz usług, wcześniej niedostępnych

 

Podsumowanie to fragment artykułu mojego autorstwa, napisanego dla kwartalnika Tyfloświat NR 4 (29) 2015. Artykuł dostępny na licencji Creative

Commons Uznanie autorstwa 3.0.

 

Napisz odpowiedź