Artykuł. YouTube i screenreadery

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że YouTubeto po wyszukiwarce Google, najbardziej popularna usługa, jaką oferuje użytkownikom Google Inc. Dzięki YouTube, jeszcze przed boomem na nagrywanie smartphonami krótkich filmików, ludzie masowo zaczęli odtwarzać rozmaite filmy przygotowywane w domu, przegrywane z kaset, a potem klipy video, zwiastuny filmów i inne materiały promocyjne. Wiele osób, słuchając muzyki z komputera, pozostaje tylko przy YouTube. Trudno się temu dziwić, wszak serwis jest darmowy, powszechnie dostępny, a pewne ograniczenia, takie jak gorsza jakość obrazu i pojawiające się od czasu do czasu przed nagraniami reklamy, nie są bardzo uciążliwe.

YouTube z czytnikami ekranu

Wbrew pozorom YouTube jest całkiem dobrze dostępny dla screenreaderów. Poniżej kilka wskazówek.

Aby efektywnie korzystać z nawigacji, na jaką pozwala opisywany serwis YouTube, będziemy musieli przełączać się pomiędzy Trybem Przeglądania, gdzie klawiszami nawigujemy po różnych elementach strony, a Trybem pracy przeglądarki, gdzie strzałki, klawisz Tab oraz Enter służą do normalnej nawigacji, a niektóre litery pozwalają na sterowanie odtwarzaniem filmu. Dla poszczególnych czytników ekranu tryby te przełączamy w następujący sposób:

  • Jaws – klawisz „Jaws”+z,
  • NVDA – klawisz „nvda”+spacja,
  • WindowEyes – ctrl+shift+a

Po wejściu na stronę główną, w polu edycyjnym wpisujemy, zgodnie z regułami wyszukiwania, to czego szukamy. Po naciśnięciu Enter, pojawi się lista znalezionych filmów. Składa się ona z:

  • miniatury filmu, będącej linkiem graficznym
  • czasu trwania filmu
  • tytułu filmu w nagłówku poziomu 2, który za razem jest linkiem i który uaktywniamy Enterem
  • nicka osoby, która udostępniła film
  • okresu opublikowania filmu w portalu
  • informacji o liczbie jego wyświetleń
  • krótkiego opisu filmu.

Po wyszukaniu odpowiedniego filmu, naciskamy Enter. Wówczas powinno się rozpocząć jego odtwarzanie. Teoretycznie moglibyśmy wyszukać na stronie odpowiednie elementy, służące do nawigacji, ale po pierwsze – nie jest to proste a po drugie – nie zawsze będzie prawidłowo zinterpretowane przez screenreader. W tej sytuacji lepiej wyłączyć Tryb Przeglądania, a następnie skupić się na tym, co oferuje nam samo Google. Nie jest tego dużo, ale warto poznać poniższe skróty klawiszowe:

  • k – wstrzymuje i wznawia odtwarzanie filmu,
  • l – przewija film do przodu,
  • j – przewija film do tyłu.

Na więcej, o czym nie każdy wie, pozwala obiekt zawarty na stronie – tzw. „suwak przewijania”. Musimy go znaleźć, najlepiej ponownie włączając Tryb Przeglądania i korzystając z wyszukiwania, które oferują nasze czytniki ekranu. Gdy znajdziemy „Suwak”, uaktywniamy go klawiszem Enter, po czym ponownie wyłączamy Tryb Przeglądania. Wówczas możemy poza wspomnianymi już literkami „k”, „j” i „l”:

  • strzałkami w lewo i w prawo, przewijać film o 5 sekund
  • strzałkami w lewo i w prawo z klawiszem CTRL, przewijać film o 10 sekund
  • strzałkami w górę i w dół, regulować głośność filmu
  • klawiszami Home i End przejść do początku i na koniec filmu
  • cyframi od 1 do 9, możemy nawigować procentowo od 10 do 90%

Więcej informacji na temat korzystania z YouTube przydatnych dla użytkowników czytników ekranu, można znaleźć na specjalnej stronie Pomocy. Temat ten opisał również Sylwester Piekarski na łamach Portalu ABC Edukacji Włączającej.

To nie koniec możliwości korzystania z YouTube. Nie będę tu omawiał, a jedynie zasygnalizuję istnienie takich rozwiązań, jak: wtyczka do programu Foobar 2000, albo multimedialny kombajn Kodi (dawniej XBMC), dopiero od niedawna działający ze screenreaderami, którego obsługa nie należy jednak do łatwych. Nie będę też omawiał YouTube na urządzeniach mobilnych. Wspomnę, że wszystko działa i to coraz lepiej, w obu największych mobilnych systemach operacyjnych.

 

 

Tekst jest fragmentem artykułu, przekazanego do druku Redakcji kwartalnika Tyfloświat. Artykuł dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska,

 

Napisz odpowiedź