Apple Music – wrażenia po tygodniu użytkowania

 

Minął już dobry tydzień od startu usługi Apple Music. Nie jest ona szczególnie innowacyjna. Zasadniczo nie wniosła nic nowego, ponad to, co oferują serwisy konkurencyjne – tu odniosę się głównie do Spotify, gdyż to ten serwis jest w Polsce najbardziej popularny. Nie sprawdziły się przewidywania wprowadzenia besstratnej jakości strumieniowania muzyki, za to sprawdził się brak bezpłatnej możliwości użytkowania usługi. Wprowadzono jedynie, albo aż, 3 miesiące okresu próbnego. To dużo. Apple najwyraźniej liczy tu na przyzwyczajenie użytkownika do nowej usługi, tym bardziej, że jej dalsza subskrypcja będzie. potem automatyczna.

Atuty Apple Music

Zwykle wymienia się dwa zasadnicze powody, dla których muzyczna usługa Apple’a może odnieść znaczący sukces, a nawet spowodować w dłuższej perspektywie, zniknięcie z rynku niektórych jej konkurentów. Są to: największa baza muzyczna i ścisła integracja ze swoim ekosystemem.

Największe zbiory muzyczne to wynik wieloletniej obecności sklepu ITunes z cyfrową muzyką, co jednak wcale nie musi się przynajmniej na razie przekładać na dostęp do tej samej muzyki poprzez streaming. Oczywiście w przeważającej większości, oferta AppleMusic będzie tożsama z tym, co znaleźć możemy w Itunes Store, a nawet co oferują serwisy konkurencyjne (Spotify, Google Music itp.). pewne rzeczy można kupić w Itunes Store, ale już nie ma ich w Apple Music. Może to Być Zapewne efekt dawnych umów z Wytwórniami i Twórcami i będzie się to zmieniać na korzyść streamingu.

Integracja z systemem IOS i Mac OS jest na rękę wszystkim, pragnącym używać Apple Music, ale przede wszystkim, ma zachęcić do jej subskrypcji, tych, którzy jeszcze nie korzystają z tego typu rozwiązań, gdyż albo nie wiedzieli o streamingu muzyki, albo nie mieli czasu na zakładanie kolejnego konta, logowanie się w jeszcze jednym serwisie, podpinanie potem do niego karty płatniczej itp. Tu wszystko dzieje się automatycznie. Apple Music jest powiązane z naszym identyfikatorem Apple ID, a stosowne opłaty pobierane są z karty podpiętej do naszego Konta, takiego samego, za jakie choćby kupujemy programy w AppStore.

Ważna jest też cena. O ile około 20 zł dla jednego użytkownika to kwota podobna do rozwiązań konkurencyjnych, o tyle tylko około 34 zł za konto dla 6 użytkowników, to naprawdę nie dużo.

Korzyści wypływające z dostępności

Kluczową korzyścią dla subskrybenta Apple Music używającego VoiceOver dla IOS, jest bardzo dobra dostępność interfejsu aplikacji. wszystkie etykiety czytane są prawidłowo, a tłumaczenie funkcji Serwisu bywa mało adekwatne, jednakże praca z programem przy użyciu VO nie powinna przysparzać żadnych problemów, co więcej dobrze działa gest Wstecz i nawigacja po utworach, przy pomocy klawiatury Apple.

Problemy z ITunes

Gorzej z programem ITunes dla Windows. Najnowsza wersja działa mało stabilnie, jest jeszcze bardziej ociężała, przeładowana, a co gorsze, szereg elementów związanych z Apple Music, jest niedostępnych.

Kilka słów o interfejsie apple Music

W porównaniu do innych serwisów, Apple Music szczyci się, nie tylko bogatą Biblioteką muzyczną, ale również radiem internetowym (na żywo) oraz na bazie inteligentnie dobieranych playlist), platformą Connect, za pośrednictwem której Artyści mogą nawiązać kontakt ze swoimi fanami – coś w rodzaju takiego muzycznego FaceBooka, jak na razie zupełnie pozbawionego treści, przynajmniej, tam, gdzie to sprawdzałem.

Interfejs aplikacji stara się wyeksponować, nie tyle muzykę z naszej Biblioteki, co sugerowane propozycje, nowości, radio i wspomniany Connect. Tak mniej więcej nazywają się główne zakładki. Dodam, że przycisk wyszukiwania, dostępny jest na każdym ekranie, co nie jest oczywiste.

Odtwarzanie działa płynnie, nawigacja również. Wydaje się, że utwory wczytują się wolniej, niż w Spotify. Niestety nie można z poziomu danego wykonawcy, sprawdzić podobnych do niego Twórców. Nie da się też zapisać (przesłać) do Biblioteki playlisty, od kogoś.

Próba podsumowania

Jak już napisałem, Apple Music nie zaoferowało nic szczególnie nowego. Stara się połączyć dobre praktyki streamingu Spotify, możliwość dodania swojej muzyki, jak Google Music, interakcję pomiędzy artystami, a odbiorcami oraz teledyski, jak Tidal, czy w reszcie inteligentne radio internetowe, niczym Pandora. Co więc takiego ma sprawić, że Apple Music odniesie prawdopodobnie sukces? Myślę, że po prostu jego obecność od razu w IPhone’ach, IPadach i komputerach Mac. Do tego niezła oferta dla większości użytkowników i marketingowy potencjał Apple’a. Dla niewidomych użytkowników, ważna jest jej bardzo dobra dostępność z poziomu urządzeń z systemem IOS. Tego nie zapewniał na taką skalę żaden z wcześniejszych dostawców streamingu. Przez chwilę byłem pewien, że usługa Apple Music zostanie ze mną na dłużej i że ją wykupię. Wygląda jednak na to, że pozostanę przy Spotify, a dlaczego, to temat na kolejny artykuł.

 

Napisz odpowiedź